naklejka

[Au Pair] O mało co nie dostałam mandatu

Ostatnio zaczęłam dużo swojego wolnego czasu spędzać w parku nie daleko mojego miejsca zamieszkania w USA. Jednak żeby się tam dostać niestety muszę używać samochodu. W Stanach jestem już 4 miesiąca a w tym parku byłam wielokrotnie, ale dopiero teraz pierwszy raz spotkałam się z tym, że radiowozy policyjne czatują na parkingu. Jak zwykle zaparkowałam, wzięłam deskorolkę i poszłam jeździć dookoła parku. Po chwili policjant otwiera okno i pyta mnie czy mam pozwolenie na parkowanie tutaj. A ja na to, że chyba tak. Mieszkam w tej miejscowości więc wydaje mi się, że powinnam mieć. Okazuje się, że potrzebna jest naklejka świadcząca o tym, że jestem rezydentem tego miasteczka i mogę tu parkować.

Pan policjant był na tyle miły, że pozwolił mi sprawdzić i w ostateczności przestawić samochód. Niestety samochód hostów nie posiadał takiej naklejki. Dzięki temu, że Pan policjant był miły nie musiałam wydać 115$ na mandat za parkowanie na terenie dla rezydentów, mimo że nim jestem. Wypytałam grzecznie co musze zrobić, aby taką naklejkę otrzymać i okazało się, że muszę podjechać na komisariat policji, przedstawić dowód rejestracyjny samochodu, podać numer telefonu i za darmo otrzymałam naklejkę którą musiałam umieścić na tylniej szybie od strony kierowcy.

Nie wiele zachodu a mandat konkretny. To za pozostawienie samochodu na parkingu przy stacji kolejowej dłużej niż wyznaczony na to czas jest raptem 30$. Tak więc polecam czytać i dowiadywać się jak najwięcej na temat czy wolno wam pozostawić samochód w danym miejscu.

PS. Tego dnia po rozmowie z policjantem, cztery samochodu dostały mandat w wysokości 115$. Radiowóz wrócił po godzinie i kolejne 8 samochodów otrzymało mandat. Podobno ktoś zadzwonił na policję informując, że parkuje tu dużo samochodów bez pozwolenia.

Reklamy